Po 15 latach od rzucenia palenia ryzyko zachorowania na raka jest takie same jak u osoby nigdy nie palącej

Woda - czy kranówka naprawdę jest zła?

Dla każdej mamy zdrowie jej dziecka jest najważniejsze. Przygotowując posiłki staramy się dobierać najbardziej ekologiczne składniki. Jednak często zapominamy o wodzie używanej do codziennego gotowania.

Większość napojów i potraw powstaje na bazie wody, dlatego jej jakość ma ogromne znaczenie, zwłaszcza gdy przygotowujemy posiłek dla małego dziecka. Jaka więc woda jest najlepsza do gotowania - oligoceńska, mineralna czy może zwykła woda z kranu?

Niektóre z nas, nie mając zaufania do wody z wodociągów, korzystają w kuchni tylko z wody oligoceńskiej. Niestety jej jakość nie jest kontrolowana w takim stopniu jak wody wodociągowej. Poza tym, woda oligoceńska pozostawiona na dłużej niż 12 godzin w temperaturze pokojowej może stanowić zagrożenie dla zdrowia, ponieważ łatwo rozmnażają się w niej glony i bakterie.

Jest też wielu zwolenników używania wody mineralnej do przygotowywania posiłków dla dzieci. Jednak wysoko zmineralizowana woda nie jest zalecana dla najmłodszych pociech. Zawiera większą ilość minerałów, które mogą niekorzystnie wpływać na przewód pokarmowy niemowlaka.

Różnica między wodą mineralną a kranową dotyczy tylko ilości składników mineralnych: soli magnezu, wapnia, potasu czy sodu. Natomiast normy sanitarno-chemiczne dla wód butelkowanych są podobne jak dla każdej innej wody przeznaczonej do spożycia, a więc również dla wody z kranu. Żadna z nich nie ma bakterii chorobotwórczych. Badając wodę przeznaczoną dla niemowląt w laboratoriach kontroluje się poziom soli (sodu i chlorków), azotanów i siarczanów. Szczególną uwagę zwraca się na siarczany, ponieważ siarczan magnezu może działać przeczyszczająco.

Dlaczego obawiamy się przygotowywać posiłki dla dzieci na bazie wody z kranu? Najczęściej boimy się chloru zawartego w wodzie. Ta substancja używana w sieci wodociągowej jako środek dezynfekujący, świadczy o bezpieczeństwie bakteriologicznym. Chroni też wodę przed zanieczyszczeniami biologicznymi podczas transportu ze stacji uzdatniania do naszego domu. Niestety powoduje nieprzyjemny zapach, przez co negatywnie wpływa na walory użytkowe kranówki.

Problem ten może rozwiązać stosowanie filtra dzbankowego, który potrafi niemal w 100 proc. wyeliminować zawarty w niej chlor, dzięki czemu woda lepiej pachnie i smakuje. Filtrowanie redukuje też poziom twardości wody, średnio o ok. 70 procent, przez co przygotowane na jej bazie posiłki dla dzieci są zdrowe i bezpieczne.

W dostępnych na rynku filtrach dzbankowych np. popularnej firmy BRITA węgiel aktywny impregnowany jest srebrem, które chroni filtrowaną wodę przed rozwojem bakterii aż do 48 godzin. Taka woda jest znakomitą bazą do przygotowywania zup, sosów i przetworów, a gotowane w niej warzywa zachowują więcej korzystnych dla zdrowia składników, lepiej smakują i zachowują swoje naturalne kolory.

Na dodatek korzystanie z filtrowanej wody to spora oszczędność, ponieważ kosztuje ona tylko 20 groszy za litr. Jest to ekonomiczny i wygodny sposób na zapewnienie sobie i swojej rodzinie czystej, bezpiecznej oraz smacznej wody.

Niektóre mamy chcąc poprawić jakość wody z kranu gotują ją przed spożyciem. Tymczasem jeśli woda jest czysta bakteriologicznie, to gotowanie niczego nie daje. W ten sposób nie pozbędziemy się bowiem śladowych ilości różnych związków chemicznych, które są w niej obecne i nie poprawimy jej smaku.

Przegotowywać należy tylko wodę do picia lub przygotowywania posiłków dla dzieci poniżej 1 roku. Konieczność ta wynika z ogólnej rekomendacji, zgodnie z którą wodę podawaną tak małemu dziecku należy przegotować. Dziecko powyżej 1 roku życia może spokojnie pić wodę bez przegotowania.

Prof. dr hab. Iwona Wawer z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego